Problem
Stara łazienka z lat 90.: małe płytki, fugi nie do domycia, wanna zajmująca połowę pomieszczenia.
Pralka stała w kuchni, bo w łazience nie było na nią miejsca ani przyłącza.
Punkty świetlne wypadały tak, że przy lustrze cały czas było się w cieniu.

Rozwiązanie
Wanna poszła precz, w jej miejsce weszła kabina walk-in z odpływem liniowym i szkłem bez profilu na dole.
Pralkę schowaliśmy w zabudowie za drzwiami w tym samym marmurze, więc z wejścia w ogóle jej nie widać.
Przenieśliśmy punkty elektryczne i dołożyliśmy oświetlenie liniowe nad blatem oraz podświetlenie lustra.
Płyty wielkoformatowe docięliśmy tak, żeby rysunek kamienia szedł w jednej linii przez całą ścianę.


Efekt
- Pralka wróciła do łazienki i nie widać jej z wejścia
- Prysznic bez progu, łatwy do umycia
- Światło ustawione pod lustro, nie pod sufit

„Bałam się, że w tak małej łazience marmur będzie przytłaczał. Wyszło odwrotnie: pomieszczenie wygląda na większe, a pralka zniknęła z widoku. Ekipa zostawiła po sobie porządek, co przy remoncie wcale nie jest oczywiste.”
