Problem
Ściany po poprzednim remoncie miały fale, które o zachodzie słońca rzucały cień przez cały pokój.
Wokół przeszklenia tarasowego ościeża były wykończone byle jak, z widoczną pianą montażową.
Brakowało miejsca na książki i drobiazgi, a klient nie chciał wolnostojących mebli.

Rozwiązanie
Ściany wyszlifowaliśmy i wyprowadziliśmy pod światło, sprawdzając je lampą pod kątem, a nie tylko poziomicą.
Ościeża przy przeszkleniu obrobiliśmy na ostrą krawędź, bez kątowników i bez silikonu na wierzchu.
Zabudowa z wnękami zamiast regału, w tym samym wykończeniu co ściana, więc znika w tle.
Sufit z liniowym oświetleniem skierowanym na ścianę za łóżkiem.


Efekt
- Ściany bez cieni przy świetle bocznym
- Czysta krawędź przy przeszkleniu
- Miejsce na drobiazgi bez dostawiania mebli

„Zależało mi na tym, żeby przy zachodzie słońca ściana wyglądała jak ściana, a nie jak fala. Panowie sprawdzali to lampą i poprawiali tak długo, aż było równo.”
